Dz 3, 1-10japan-449822_1920

Trwamy w radości Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.
Chcę Cię zatem zapytać czy jesteś gotowy/gotowa na Twoje zmartwychwstanie?

Życie chromego z dzisiejszego pierwszego czytania było bardzo jednostajne – codziennie wyglądało tak samo: „Kładziono go codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną, aby wstępujących do świątyni, prosił o jałmużnę.” (Dz 3, 2b)

CODZIENNIE to samo.

Czy doświadczasz w swoim życiu takiej sytuacji? Sytuacji, która dotyka Cię codziennie i jest dla Ciebie trudna, jest pewnym ciężarem?
Walczysz z nią, albo masz w sobie przynajmniej wolę zmiany?
A może przyzwyczaiłeś się już, że właśnie tak wygląda Twoje życie i przestałeś już nawet marzyć, że kiedyś będzie inaczej?

Kilkanaście lat temu była w moim życiu taka sytuacja, a raczej było we mnie takie nastawienie do niej.
Mój Tata jest alkoholikiem – CODZIENNOŚCIĄ były awantury, brak pieniędzy, chora atmosfera w domu, w relacjach naszej rodziny. Moje ówczesne nastawienie CODZIENNIE było takie samo: to nigdy się nie skończy, nigdy nie będę mogła osiągnąć tego, co chcę (edukacja, podróże, rodzinne święta), już zawsze będę „gorszym” człowiekiem, bo jestem z „takiej” rodziny…
Wtedy nie było we mnie gotowości do zmartwychwstania.

Jak to się stało, że to już nie moja CODZIENNOŚĆ?                                                                  

„Ten zobaczywszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił ich o jałmużnę. Lecz Piotr wraz z Janem przypatrzywszy się mu powiedział: Spójrz na nas. A on patrzył na nich oczekując od nich jałmużny.” Dz 3, 3-5

Zrobiłam pierwszy krok, do którego przymierzałam się już wiele razy, ale nie wiedziałam w czyim kierunku go wykonać. Tliło się we mnie pragnienie zmiany, innego życia. Spotkałam osoby, które wydały mi się właściwe, by zbliżyć się do nich w całej mojej nieśmiałości i niskim poczuciu własnej wartości – spotkałam młodych wierzących ludzi, którzy byli otwarci na mnie i moją CODZIENNOŚĆ*. Jak chromy oczekiwałam pomocy mierząc moją miarą, ale Bóg przez nich chciał mi dać więcej. „Nie mam srebra ani złota – powiedział Piotr – ale co mam, to ci daję: W imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka, chodź! I ująwszy go za prawą rękę, podniósł go. A on natychmiast odzyskał władzę w nogach i stopach.” (Dz 3, 6-7)

Chromy zmartwychwstał ze swojej CODZIENNOŚCI.                                                                       Ja zmartwychwstałam ze swojej CODZIENNOŚCI.

Czy Ty chcesz zmartwychwstać ze swojej?

* były to osoby należące do Ruchu Światło-Życie, które poprowadziły rekolekcje ewangelizacyjne dla młodzieży przygotowującej się do bierzmowania.

One thought on “Zmartwychwstanie

  1. Trudno przejść obojętnie wobec tego wpisu…. Bardzo osobisty, egzystencjalny,dotykajacy bardzo głęboko samej istoty sprawy. Hmm… Poruszające świadectwo

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *